We wtorek 12 lutego 2019 w MBP w Opolu odbyła się projekcja filmu „Złote czasy przemysłu i rejencji”. W ramach kontynuacji cyklu „Opole miasto legend i tajemnic” mieliśmy możliwość obejrzenia czwartej części filmu.

Film przedstawił Opole w latach 1742-1914. To właśnie wtedy miasto dokonało największego w swoich dziejach rozwoju. Dowiedzieliśmy się, że w XIX wieku na terenie obecnego Opola było aż dziewięć cementowni, dwa browary, kilka fabryk cygar. To przede wszystkim dzięki przemysłowi cementowemu miasto tak mocno się rozwinęło. Jak powiedział Andrzej Hamada: tam, gdzie był cement, był rozwój bo powstawały nowe budynki. Trzeba wiedzieć, że Opole było nazywane „białym miastem”, a cement „szarym złotem”.

Przełom XIX i XX wieku to pojawienie się w mieście gazu, wodociągów, elektryczności i kolei. Zwłaszcza ta ostatnia była dość kontrowersyjna. Ludzie bali się tych wielkich, hałaśliwych, dyszących parowozów. Pociągi wręcz nazywano „wozami diabła”. Ale to dzięki kolei Opole stało się ważnym ośrodkiem przemysłu w Europie, bo cement można było dość łatwo dostarczyć także poza granice kraju. Początkowo pociągi jeździły z prędkością 38km/h, ale już ok. 1900 roku potrafiły rozwinąć prędkość do 100km/h.

W XIX wieku w mieście funkcjonowało aż 140 sklepów, głównie spożywczych i tekstylnych oraz ponad 140 lokali gastronomicznych! Liczba ta do dzisiaj robi wrażenie. Wówczas miasto liczyło ok. 20 000 mieszkańców. Przy takiej ilości restauracji i gospód Opole niestety borykało się z nadużywaniem alkoholu przez jej mieszkańców. Ale to właśnie w tych lokalach odbywało się życie towarzyskie. Mieszkanie służyło głównie do spożywania posiłków i spania. Nie było wówczas telewizji czy internetu, ludzie wychodzili na miasto. To tu po pracy spotykali się mieszkańcy, aby poplotkować, potańczyć, pośpiewać, obejrzeć spektakl, występ, również nierzadko wdając się w bójkę.

Ale tak naprawdę najważniejszym elementem, który dodał skrzydła miastu, była budowa Rejencji Opolskiej w 1816 roku. Był to niesamowity impuls do rozwoju Opola, z którego miasto skorzystało. Rejencja bowiem była najważniejszym urzędem w mieście (porównywalnym do dzisiejszego urzędu województwa). Był to ogromny gmach, w którym mieściły się biura wydziałów i rezydował jej prezydent.

W filmie ukazano także wielokulturowość miasta. Koło siebie istniały trzy różne wyznania: katolicy, ewangelicy i wyznawcy Mojżesza. Dzisiaj może to dziwić, ale wówczas było zupełnie normalne, że obok siebie mieszkają i zgodnie żyją: Polacy, Niemcy i Żydzi. Że są na równi traktowani. Przykładem tego będzie nadanie tytułu honorowego obywatela miasta, najpierw rabinowi gminy żydowskiej Adolfowi Wienerowi, potem proboszczowi kościoła św. Krzyża (obecnie Katedry), a potem pastorowi ewangelickiemu. Wszystkie te odznaczenia odbyły się w krótkich odstępach czasu. Do 1938 roku, kiedy to spłonęła synagoga, w mieście była pełna tolerancja religijna i narodowa.

Seans przerósł najśmielsze oczekiwania organizatorów. Sala biblioteczna była wypełniona po brzegi. Już w następny wtorek Miasto Opole i Opolska Fundacja OFFilm zapraszają na piąty odcinek zatytułowany: „Z Niemiec do Polski”, w którym poznamy obraz międzywojennego Opola.