Dlaczego kandydujesz do rady miasta?

Główną motywacją była chęć wzięcia sprawy w swoje ręce. Jest też coś takiego jak dojrzałość społeczna. Człowiek, gdy dojrzeje włącza się w sprawy społeczne, w sprawy które wymagają troski. Szczególnie cieszy mnie to, że startuję z komitetu Kukiza, bo to jest komitet, który nie narzuca odgórnie jakichś partyjnych dyrektyw, od których ja się odcinam, bo chcę jako radny realizować cele opolan.

Co konkretnie chciałbyś zrobić dla opolan?

Nie będę opowiadał, że znam się na wszystkim, bo tak nie jest. Szczególnie mi bliską dziedziną jest historia najnowsza i tutaj chciałbym dużo zrobić.

Dlaczego chcę dostać się do rady miasta, bo jako obywatel walczyłem 3,5 roku o doprowadzenie do upamiętnienia ofiar Urzędu Bezpieczeństwa w Opolu. To powinni zrobić ludzie z racji swoich profesji – historycy, urzędnicy odpowiedzialni za ten obszar, a nie zwykły człowiek z ulicy. Będąc w radzie miasta miałbym większe pole oddziaływania w tym kierunku. Cała ta procedura spowodowała, że poznałem sporo osób, które są mi bliskie ideowo…

…czyli jakie?

…konserwatywno-partiotyczne.

Rozumiem, że to nie jest jedyne Twoje hasło?

Do rady miasta idę z hasłem poprawy jakości komunikacji w mieście. Jest to mi szczególnie bliskie. Jedną z największych bolączek jest zakorkowanie miasta. Obecnie mamy remonty w okolicy placu Kopernika. Remonty się wydłużają z tygodnia na tydzień, tak samo jak było z ulicą Niemodlińską. Uważam, że całą tę sprawę można było wykonać lepiej, szybciej i sprawniej. W celu usprawnienia ruchu w mieście warto wprowadzić więcej zielonych strzałek na skrzyżowaniach i liczniki czasowe przy sygnalizacjach świetlnych. Ruch jest wtedy bardziej płynny, kierowcy wiedzą kiedy mogą ruszyć. To także poprawa bezpieczeństwa uczestników ruchu.

…co jeszcze?

Ważna jest także poprawa jakości komunikacji miejskiej. To należałoby usprawnić, choć jest dziś na dość wysokim poziomie. Więcej przystanków na żądanie, dopasowanie czasu przejazdu autobusów do potrzeb pasażerów. Te rozkłady jazdy autobusów są robione przez firmę zewnętrzną, bodajże z Wrocławia, która nie zna realiów opolskich.

Każdy komitet odwołuje się do tego tematu, jakim jest komunikacja miejska. Wiele z nich kupczy tym tematem, obiecując darmowe bilety. Dla mnie to czysty populizm. Bilety są w korzystnych cenach. Komunikacja nie może być darmowa, bo ludzie by tego nie szanowali. Opłaty są dostosowane do możliwości pasażera. Bilet normalny kosztuje 2,60 i na tym bilecie można przejechać z Groszowic aż do Chmielowic, czyli odcinek kilkunastu kilometrów.

Dobrze, więc: jest wrażliwość na trudne kwestie historyczne, jest dostrzeżenie potrzeb komunikacyjnych miasta, z czym jeszcze idziesz do rady miasta?

Należy przyjrzeć się opłatom za energię i wodę. To przecież dotyczy się każdego mieszkańca miasta. Chciałbym, żeby spółka ECO w całości należała do skarbu miasta. Przejęcie pakietu całościowego służyłoby mieszkańcom.

Kolejna bardzo ważna rzecz, to transparentność umów zawieranych przez miasto lub spółki miejskie. Stworzenie internetowej bazy wszystkich umów, które zawiera miasto z innymi podmiotami świadczącymi usługi w różnej formie, czy to inwestycyjnymi, czy usługowymi. Prezentowanie tych umów na ogólnie dostępnym portalu, pozwoliłoby kontrolować społecznie wydawane pieniądze z budżetu miasta.

Opole jest jednym z najbogatszych miast w Polsce, ale to nie przekłada się na codzienne życie mieszkańców. Uważam, że podatki i czynsze w Opolu są wysokie. Czasem lepiej wynająć komuś lokal taniej, który długo stoi pusty, żeby przestał przynosić straty. Są gminy w Polsce, gdzie stworzono tzw. raje podatkowe dla transportu drogowego. Opole leży na głównym szlaku pomiędzy wschodem i zachodem i można by to wykorzystać.

Jak oceniasz prezydenturę Wiśniewskiego?

Robi świetny pijar. Niemniej uważam, że jest najlepszym prezydentem jaki dotąd rządził Opolem. Jest dobrym menedżerem.

No, ciekawe co o tym, co mówisz, sądzi poseł Grabowski – Wasz kandydat z Kukiz`15 na prezydenta Opola…

…oczywiście mam zastrzeżenia do niektórych jego zachowań, np. ostatniego festynu ekologicznego, gdzie zanieczyszczono powietrze i wydano na niego około 0,5 mln złotych. Warto tu zaznaczyć, że my jako rada dzielnicy Armii Krajowej zrobiliśmy także festyn dwudniowy za niecałe 40 tys. złotych. Uważam, że powinien bardziej słuchać mieszkańców. Mam wrażenie, że robi coś dla jednych grup, kosztem drugich, np. nastąpiła gwałtowana zmiana rozkładu jazdy autobusów, gdzie kosztem mieszkańców osiedla Armii Krajowej poprawiono sytuację mieszkańców Malinki. Nie było żadnych konsultacji społecznych.

Pracujesz w MZK, jak powiększenie Opola wpłynęło na waszą pracę?

Warunki uległy pogorszeniu, bo kierowcy nie mają tyle czasu na odpoczynek. Linie są tak rozciągnięte, że odbywa się to także kosztem kierowców i bezpieczeństwa mieszkańców. Wszędzie są duże braki kadrowe w komunikacji miejskiej, także w Opolu, ale są miasta, gdzie potrafią przyciągnąć kierowców do tej pracy głównie preferencyjnymi stawkami.

Na koniec powiedz jak wygląda start waszego Komitetu w Opolu?

Z jedynek startują: Leszek Danielewicz – przedsiębiorca, Paweł Gadżała – prawnik, Mariusz Rybczyński – przedsiębiorca, doradca finansowy i ja, czyli Łukasz Gruca – radny dzielnicy Armii Krajowej.