Z prezydentem Arkadiuszem Wiśniewskim próbowałem skontaktować się przez jego sztab wyborczy. Przez kilkanaście dni zabiegałem o możliwość rozmowy. Jego sztab wyborczy zasłaniał się brakiem czasu. Dopytywano, jakiego rodzaju to będą pytania. W końcu mi odmówiono. Postanowiłem więc opublikować wybranych 10 pytań, które chciałem zadać Wiśniewskiemu. Zapraszam do lektury, oto one:

Pytanie 1. Podczas poszerzenia granic Opola, wiele pan mówił o demograficznej zapaści stolicy regionu, dlaczego więc nie przyłączono całych gmin ościennych (to w sumie blisko 60 tys. osób), tylko wykrojono najatrakcyjniejsze tereny, z zaledwie 10 tyś. mieszkańcami. Przecież 60 tys. zwiększa potencjał demograficzny bardziej niż 10 tys.?

Pytanie 2. Rozumiem, że wcieleni – często wbrew własnej woli – w granice Opola, nowi mieszkańcy w liczbie 60 tys. mogliby zagrozić pana kolejnej kadencji. Natomiast liczba 10 tys. to zagrożenie do opanowania, zwłaszcza jeśli w podziale okręgów wyborczych zadbano o to, by tych nowych, niezadowolonych mieszkańców Opola, przyłączyć do największej dzielnicy miasta – osiedla Armii Krajowej, by ich głos “rozmył się” w tej dużej grupie opolan i nie zagroził pana prezydenturze w kolejnych wyborach, czyż nie?

Pytanie 3. Czy wie pan o tym, że jest pan jedynym prezydentem w Polsce, który jest persona non grata w jednej z dzielnic zarządzanego przez siebie miasta – części Dobrzenia Wielkiego? Był tam pan – jako prezydent Opola – choć raz bez asysty policji?

Pytanie 4. W miejscowości Świerkle, wykorzystując status miejscowości wiejskiej, jeden z inwestorów (Gospodarstwo Ogrodnicze T. Mularski) chciał stworzyć bodajże największą w Polsce fabrykę pomidorów i zatrudnić blisko 700 osób, która z pana inicjatyw sprowadzania inwestorów zrównoważyła ten bilans? Świerle przyłączono do miasta. Przedsiębiorstwo nie powstało. Argumentował pan wtedy, że opolanie nie powinni pracować przy tak prostych czynnościach jak prace rolnicze. Jakichże to więc mitycznych inwestorów przyciągnął pan w czasach swojej prezydentury do Opola i jak skorzystali z tego mieszkańcy Opola, bo zapewne nie chodzi panu o Chińczyków, którzy płacą pensje minimalną nawet swoim (polskim) menedżerom, a uzyskali ogromne zwolnienia podatkowe. Poda pan takie przykłady?

Pytanie 5. Czy czuje się pan odpowiedzialny za przegrane starania o to, by w Opolu Holendrzy rozpoczęli budowę nowoczesnej fabryki baterii m.in. do aut elektrycznych, inwestując tu kwotę ponad 600 mln euro, bo nie potrafił pan i pana pracownicy porządnie przygotować oferty dla inwestora? Wygrała Nysa.

Pytanie 6. Co poza Okrąglakiem i kilkoma pięknymi wizualizacjami, udało się Ratuszowi zrobić w tej kadencji w Opolu. Pytam o rzeczy spoza poziomu kostki brukowej, typu Niemodlińska, ulica Żeromskiego, czy rondo na Chabrach?

Pytanie 7. Dlaczego oskarżał pan ekologów o zablokowanie budowy żłobka przy ulicy Górnej, skoro teren, na którym chciano wybudować ten żłobek, znajduje się w okolicy spalarni odpadów medycznych, co wskazuje na to, że obawy ekologów były uzasadnione? Czy poleciłby pan opolanom posyłanie dzieci do takiego żłobka?

Pytanie 8. Co się musi stać, by wreszcie pan przyznał, że obecna polityka ekologiczna Ratusza, to katastrofa i pasmo  samych niedorzecznych inicjatyw: park sensoryczny, który jest sensoryczny tylko z nazwy; ponad 200 tys. złotych wydanych na sadzonki drzew, które nie mają żadnych szans na przyjęcie się w nowych miejscach, bo leżały przez kilka dni na słońcu z odsłoniętymi korzeniami; huczne zasadzenie 800 drzew na wyspie Bolko, z czego przyjęło się zaledwie kilkadziesiąt, czy wreszcie piknik ekologiczny (za 0,5 mln złotych!!!), na którym wyrzuca się w atmosferę środki zagrażające zdrowiu opolan? Czy zna pan liczbę wyciętych drzew w ostatnich 4. latach w Opolu? Czy do Ratusza dotarła już informacja, że Opole jest w czołówce miast z największym smogiem?

Pytanie 9. Jednym z miast partnerskich Opola jest Ingolstadt. Gdyby w przestrzeni tego miasta zaczęto zmieniać nazwy ulic na: Hitlera, Himmlera, Heydricha, Goebbelsa, czy Opole powinno utrzymywać stosunki partnerskie z takim miastem? To wymyślony przykład, ale podobna rzecz, tym razem nie wymyślona, dzieje się w dawnym Stanisławowie, czyli dziś ukraińskim Iwano-Frankiwsku, gdzie przestrzeń miasta zagospodaruje faszystowska ideologia banderyzmu. Na centralnym placu miasta stoi wielki pomnik Stephana Bandery, a ulice nazywane są nazwiskami zbrodniarzy i morderców Polaków na tzw. Kresach. Czy Opole powinno utrzymywać stosunki partnerskie z miastem rządzonym przez faszystowską Swobodę? Jakie jest pana stanowisko w tej kwestii?

Pytanie 10. Jakie zobowiązania wyborcze ma pan jeszcze do zrealizowania wobec Partyka Jakiego? Przyjął już pan młodziutkiego, bez doświadczenia samorządowego, Marcina Rolla na urząd wiceprezydenta; ojciec Patryka Jakiego zarządza jedną z najważniejszych spółek miejskich, a teraz przyjmuje pan asystentkę posła Jakiego – panią Małgorzatę Wilkos na swoją listę wyborczą?

Dziękuję za szczere odpowiedzi 🙂

[zdjęcie główne, źródło: wyborcza.pl]